Ula i Christopher – z Teksasu przez Lyon do Pałacyku Otrębusy

Ula i Christopher poznali się podczas pracy w Lyonie we Francji. Kontrakt Christophera trwał dwa miesiące, ale pod koniec jego pobytu (który ostatecznie przedłużono), ostatnią rzeczą, jaką chciał zrobić, było odejście. Podczas pobytu w Lyonie relacja Uli i Christophera umacniała się, szczególnie, gdy cieszyli się widokami, dźwiękami, jedzeniem i piciem w różnych miejscach Europy z racji na swoje częste podróże. Ula nie do końca była pewna, czy związek na odległość to dobry pomysł. Po tym, co wydawało się snem, para stawiła czoła rzeczywistości życia na dwóch różnych kontynentach. Choć czasami bywało trudno, gromadzili wspomnienia, naliczali mile lotnicze, odwiedzali się, poznawali swoje rodziny i przyjaciół.

Ludzie zakochują się w tajemniczych okolicznościach, chociaż, jeśli poznałeś Ulę, to nie jest to aż tak tajemnicze. Ostatecznie dali sobie sprawę, że ich dni, bez względu na to, jak pełne, będą puste, bez drugiego, by je dzielić; a ich problemy, bez względu na wielkość i liczbę, będą do pokonania tylko wtedy, gdy zostaną ze sobą połączone.

Ula: „A co do zaręczyn to pojechaliśmy do Gdańska – wreszcie w pierwszy weekend września zeszłego roku. Christopherowi się to marzyło od zawsze, jeszcze zanim mnie poznał. Już mi mówił, że ukrywam to miasto przed nim… W drodze, a potem przez kolejne 2.5 dnia sporo rozmawialiśmy o małżeństwie, ale raczej w negatywnym jego aspekcie. Ja już myślałam, że on nie chce nigdy brać ślubu!! Aż w poniedziałek wieczorem, jak poszliśmy na ostatnią kolację, w czasie spaceru ukląkł z pierścionkiem i zapytał po polsku „Wyjdziesz za mnie?”, a ja powiedziałam „Oczywiście!”. Przez ułamek sekundy nie wiedział o co chodzi, bo tego słowa nie znał, więc widząc jego minę od razu zaczęłam mówić „tak, tak, yes!”. Po założeniu pierścionka na palec oraz pocałunku dostał mocnego kuksańca w ramię. Zaczął się śmiać i powiedział, że w sumie zasłużył. A miejsce ślubu? Wróciliśmy we wtorek do Warszawy. W środę był jedyny dzień, który mieliśmy wolny przed wyjazdem do Pragi na ślub koleżanki, po którym to Christopher wyjeżdżał do USA. Odwiedziliśmy kilka miejsc, ale ja wiedziałam, że to będzie Pałacyk w Otrębusach będzie odpowiedni na wesele. Wiedziałam to już właściwie zanim się zaręczyliśmy !”

Tylko pozostaje się cieszyć, że uwiecznienie oficjalnego potwierdzenia tej przepięknej, wzruszającej historii przypadło mi!
Chyba też poszukam pracy w jakiejś międzynarodowej instytucji , jak Ula 🙂

Inspiracje:

Suknia ślubna: Szyjemy Sukienki „mam od nich kilka sukienek i bardzo podoba mi się ich styl, na kilka dni przed zaręczynami wygrałam u nich na FB voucher na 500 zł na szytą sukienkę na miarę! To był znak 😀 ale Christopherowi powiedziałam dopiero po zaręczynach – sama planowałam po prostu kupić sukienkę koktailową”
Buty: Lasocki, „zwykłe czółenka, bym mogła ich użyć jeszcze w przyszłości”
Kwiaty: pracownia florystyczna – mieści się na ul. Kościelnej 11 w Pruszkowie
Włosy: „koleżanka z podstawówki do której chodzę od końca liceum”
Makijaż: Liza Barszcz: https://www.facebook.com/LuizaBarszczMakeUpArtist/ „Byłam bardzo zadowolona, poznałam Lizę jak malowała moją przyjaciółkę do ślubu, u której byłam świadkową. Ja dostałam makijaż w prezencie od Panny Młodej makijaż trzymał się do rana!”
DJ & Wodzirej: Panowie od muzyki
Obrączki: https://www.langantiques.com jamesallen.com
Smoking Christophera: Szyty na miarę w lokalnym sklepie http://swanky1.artisteer.net/
Podwójny różaniec: zakupiony w Teksasie przez mamę Christophera
Miejsce imprezy: Pałacyk Otrębusy
Tort: Cukiernia Sowa (my użyliśmy tej z Pruszkowa) http://www.cukierniasowa.pl/











Zobacz również inne historie:

Patrycja i Mariusz – ślub w Hotelu Windsor Patrycja i Mariusz, przesympatyczna blond para, często wybuchająca pełnym, perlistym śmiechem. Doskonale dobrane pastelowo pudrowe dodatki, piękna suk...
Natalia i Kuba – ślub w Wierzbowym Ranczu Po wejściu do domu Natali zaczęłam nerwowo rozglądać się w poszukiwaniu przyszłej Panny Młodej. Okazało się, że Natalia stała bezpośrednio przede mną,...
Natasza i Bruno – ślub w Centralnej Bibliotece Rolniczej Pastelowy, plenerowy ślub Nataszy i Bruna. Po wejściu do ich mieszkania miałam nieodparte wrażenie, że jestem... u siebie w domu. Mamy bowiem mnóstwo ...
Marta i Jarosław – Ślub w Zaciszu Anny Korcz Przygotowania Marty i Jarka minęły nam głównie na spoglądaniu przez szerokie okna ich salonu z pytaniem w oczach: Czy przestanie padać?? Przestało!! J...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.