Ilu kamerzystów zatrudnić na ślub?

Zarówno jeden kamerzysta jak i jeden fotograf na ślubie (dobrzy i czujni) potrafią dobrze uchwycić dzień uroczystości, szczególnie jeśli przyjęcie nie jest organizowane na 300 osób. Co jednak gdy chcemy więcej osób? Każdej parze doradzam, by dobrze przemyślała ilość kamerzystów na ślubie. O ile jedna osoba faktycznie może mieć problem z nagraniem ciekawego filmu z dużego wesela, pełnego różnorodnych zakątków, o tyle zatrudnianie 3 lub 4 osób do uwiecznienia imprezy jest przesadą (szczególnie w małych pomieszczeniach).

Nadmiar sprzętu w kościele i na przygotowaniach

Zawsze proszę swoje pary, by przekazały kamerzystom uwagę o tym, by nie rozstawiali swoich wszystkich statywów (obecnie technologia pozwala na trzymanie stabilizatorów w ręku – o to warto zapytać kamerzystę) w małych pokojach (podczas błogosławieństwa i przygotowań), czy w kościele (i sali też) i nie zostawiali ich w miejscu, jak od nich odchodzą (czyli zabierali je ze sobą lub chowali np. za filar lub ławki). Trzech video operatorów, jeden lub dwóch fotografów plus 3 rozstawione statywy, każdy na 3 nogach potrafią skutecznie zepsuć każde ujęcie, szczególnie, że reportaż składa się nie tylko z ciasno kadrowanych portretów, ale i, lubianych przez wszystkich, szerokich kadrów, które nie powinny wyglądać jak reklama sprzętu RTV, szczególnie, że o taką ilość sprzętu łatwo się potknąć, a wtedy nieszczęście gotowe.

Cały reportaż ślubny szerokim kątem

Przy zawieraniu umowy zawsze polecam pytać o sprzęt jakim nagrywa kamerzysta. Jeśli odpowie, że kręci wszystko szerokim kątem i podchodzi bardzo blisko obiektów, bo bardzo lubi być blisko ludzi i tak jest najlepiej, to warto być przygotowanym na mniejszą ilość szerokich kadrów w fotografiach. Oczywiście działa to też w drugą stronę: fotograf też powinien korzystać ze szkieł odpowiednich do danego momentu i zachowywać rozsądny odstęp (jeśli chce mieć węższy kadr, to fotografuje węższym obiektywem, a nie w kółko podchodzi na wyciągnięcie ręki do fotografowanego obiektu), szczególnie w ważnych, niepowtarzalnych momentach. Tu trzeba dodać, że podchodzenie do kogoś ze sprzętem na 15 cm od twarzy może być bardzo krępujące zarówno dla pary, jak i dla gości. Wydaje się niejasne? Podam przykład. Portret (prawie taki sam – pomijamy zniekształcenia optyki, o których można poczytać tutaj) można wykonać stojąc 2m od osoby obiektywem 50mm lub podejść dużo bliżej i wykonać go 35mm, uniemożliwiając drugiej osobie zrobienia zdjęcia. Tu trzeba dodać, że film (i zdjęcia też) robione obiektywami bardziej przybliżającymi są ciekawsze, bo mają ładnie rozmyte tło, a poza tym szerokie obiektywy bardzo zniekształcają proporcje. Ten przykład w praktyce omawiamy często na spotkaniach.

Jak blisko podchodzić do pary podczas ślubu?

Starajmy się nie dopuścić do sytuacji, kiedy jedna osoba stoi 10 minut 30cm od pary na środku lub/i obiektywem dotyka zakładanych obrączek (tortu, sukienki itd.). Nikt inny nie zrobi już wtedy ujęcia ani zdjęcia. Z żadnej strony. Chyba, że tylko same głowy. Jeśli ktoś zrobił już ujęcie i nie zamierza robić kolejnych, lepiej niech nie stoi na środku bezczynnie. Lepiej dać miejsce komuś innemu – to zasady fotografii reportażowej (szczególnie w małych pomieszczeniach). Przy wyjściu z kościoła również nie ma opcji, by jedna osoba (bez względu czy to fotograf czy kamerzysta) szedł cały czas krok od pary i oczekiwał, że cały plan będzie pusty. Tu również trzeba iść na OBUSTRONNY kompromis. I dać sobie szansę na szerokie ujęcie wyjścia z kościoła – to jest jedno z najważniejszych zdjęć w reportażu ślubnym i centralny kadr jest tu bardzo mile widziany. Droga rodzino – stoimy z boku.

Kolejny przykład: pierwszy taniec zazwyczaj odbywa się w kole. Jeśli wszyscy video operatorzy biegają blisko pary CAŁY CZAS (by nagrać ujęcie 360 stopni z bardzo bliska), a nie tylko przez wybrany moment, to na pewno będą widoczni na każdym zdjęciu, które nie jest portretem.

Jeśli na etapie podpisywania umowy kamerzysta od początku mówi, że „fotografów nie znosi” (i odwrotnie), nie zamierza się z nimi dogadywać, bo film jest najważniejszy – poszukajcie innego (jeśli fotograf nie umie współpracować z innymi osobami – podobnie – pamiętając, że tylko doświadczone osoby wiedzą jak się zachować). Zależy Wam przecież zarówno na dobrych zdjęciach ślubnych, filmie przyjemnym w odbiorze, jak i również na dobrej atmosferze podczas przyjęcia. Obie strony powinny mieć talent i doświadczenie w ustalaniu kto, kiedy i jak utrwala dany moment ceremonii z wzajemnym poszanowaniem siebie. Trzeba jednak mieć na uwadze, że nagrywamy i fotografujemy żywe wydarzenia i czasem może się zdarzyć, że nie unikniemy swojej obecności w kadrze, ale profesjonalny fotograf ślubny czy to z Warszawy czy mniejszej miejscowości i dobry kamerzysta nie pozwoli na to by taka sytuacja była nagminna i wymagała nawet interwencji pary czy świadków.

Jest to jedynie wycinek porad, które serwuję swoim parom (oczywiście nic na siłę, to tylko sugestie). Czasem przed ślubem, czasem już podczas imprezy, kiedy widzę, że możemy nie wykorzystać potencjału danego ważnego momentu.  Jeśli potrzebny Ci właśnie taki fotograf ślubny działający w Warszawie i okolicznych miastach, który potrafi doradzić jak konsultant ślubny, zapoznaj się z ofertą reportażu ślubnego lub napisz wiadomość. Jeśli powyższe rady uważasz za istotne, możesz śmiało polubić i udostępnić post.

Zobacz również inne historie:

Patrycja i Mariusz – ślub w Hotelu Windsor Patrycja i Mariusz, przesympatyczna blond para, często wybuchająca pełnym, perlistym śmiechem. Doskonale dobrane pastelowo pudrowe dodatki, piękna suk...
Natalia i Kuba – ślub w Wierzbowym Ranczu Po wejściu do domu Natali zaczęłam nerwowo rozglądać się w poszukiwaniu przyszłej Panny Młodej. Okazało się, że Natalia stała bezpośrednio przede mną,...
Aleksandra – sesja wizerunkowa Model: Aleksandra Dejnarowicz MUA: Pani Gosia Maluje Lubię momenty, kiedy zdjęcia mojego autorstwa pojawiają się w ciekawych, bardzo schludnych publ...
Chrzest Marceliny Chrzest Marceliny to moje kolejne spotkanie z jej rodzicami. Dwa lata temu była już z nami kiedy fotografowałam ich ślub. Uwielbiam wracać do taki...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.